Arbuzy, kropeczki i dwie przesyłeczki

Ostatnio widzę coraz więcej nail artów kojarzących się z latem i w końcu zainspirowało mnie to do zrobienia własnego. Wpadłam na ten arbuzowy pomysł i jestem naprawdę zadowolona z rezultatu, wyszły dokładnie tak jak sobie wyobrażałam!

Recently I see more and more summer nail art and eventually it inspired me to do my own. I got this watermelon idea and I really love the result, it came out exactly how I imagined it!


Jako bazy użyłam My Secret 148 Mint, a następnie namalowałam arbuziki farbkami akrylowymi i wykończyłam dodając małe białe kropki. 

As a base colour I used My Secret 148 Mint, then painted the watermelons with acrylic paints, and finished it with little white dots.

Co o nich myślicie? Czujecie już, że nadchodzi lato? =)
What do you think about them? Do you feel Summer yet? =)


Parę dni temu dostałam też najnowszą przesyłkę z Born Pretty Store, co samo w sobie jest miłe, ale tego samego dnia dostałam też dwa nowe lakiery do stempelków z innego sklepu - więc przygotujcie się na stempelkowe szaleństwo!

A few days ago I got a new parcel from Born Pretty Store, which is even nicer than it could be, because I also got two new stamping polishes from another store on the very same day - so prepare yourselves for a stamping craziness here! 


Londyńskie lakiery - przywiozłam aż cztery

Jakiś miesiąc temu mój luby i ja polecieliśmy do Londynu obejrzeć jego wizualizacje na koncercie Stevna Wilsona w Troxy. A skoro byliśmy w Londynie, musieliśmy oczywiście pójść na Oxford Street na jakieś zakupy! Nie mieliśmy na nie zbyt wiele czasu, ale zdążyliśmy pójść do Primarku, gdzie kupiłam sobie śliczną kwiecistą torbę z materiału i (kto by pomyślał!) zestaw czterech lakierów P.S. Love A dzisiaj w końcu mam dla Was swatche =)

Zapakowane są w ładny kartonik ze złotymi akcentami i kropeczkami na bokach:


About a month ago my boyfriend and I went to London to see his visualisations on Steven Wilson's concert in Troxy. And since we were in London, we obviously had to go to Oxford Street for some shopping! We didn't have much time though, but we did go to Primark, where I got myself a lovely floral fabric tote and (who would have thought!) a set of four P.S. Love nail polishes. And today I finally have swatches of them for you =)

They come in a nice box with gold accents and polkadots on the sides:


Pierwsze wrażenie - dość drażniący zapach. Pędzelek całkiem wygodny, ale formuła zdecydowanie mogłaby być lepsza - zostawia smugi. Lakiery schną natomiast bardzo szybko, co jest niewątpliwym plusem.

First impression: acrid smell. The brush is quite comfortable, but the formula definitely could be better - it smudges. The polishes dry very quickly though, wchich is a big plus.


NUDE
Smuży jak diabli. To zdecydowanie najgorszy lakier z całej czwórki. Myślę, że już nigdy go nie użyję. Na zdjęciu trzy warstwy.

Smudges as hell. It's definitely the worst of the four. I don't think I'll ever use it again. On the photos you can see three coats of it.



BLUE
On też okropnie smuży, co gorsza, smugi nie wygładzają się w miarę schnięcia lakieru (co widać na zdjęciach - specjalnie nie użyłam top coatu). Do uzyskania ładnego krycia potrzebne są dwie warstwy.

It also smudges terribly, and the smudges don't smoothe while the polish dries (you can see it on the photos - I didn't use any top coat). 
To reach a nice opacity you need two coats.


CORAL
Jest trochę bardziej wodnisty niż poprzednie, przez co musiałam nałożyć aż cztery warstwy, chyba jeszcze nigdy nie nakładałam tylu warstw jednego lakieru naraz!  Na szczęście przy trzeciej przestał tak bardzo smużyć, a czwarta była już prawie gładka. Uważam, że 4 warstwy to naprawdę dużo, a i tak delikatnie prześwitują białe końcówki paznokci. Jednak kolor tak mi się podoba, że mogę wybaczyć to kiepskie krycie.
Miłe zaskoczenie: bardzo przyjemnie się go zmywa, zazwyczaj po zmywaniu czerwonawych lakierów mam całe czerwone palce, a tutaj nic z tych rzeczy!

It's a little more watery than the previous ones, wchich is why I had to use four coats of it, I've never painted so many coats of one polish before! Luckily it stopped smudging so much when I was painting the third coat, and the fourth one was almost smooth. I think that four coats is a lot, but you can still see the white nail ends anyway. BUt I like the colour so much, that I think I can forgive the poor opacity.
A nice surprise: it's very easy to remove, usually my whole fingers turn red when I try to remove red-ish nail polish, but not this time!


VIOLET
Równie wodnisty, co koralowy, ale smuży jakby mniej, w dodatku już dwie warstwy dały radę. Kolor bardzo ładny, prawie identyczny jak My Secret 147 Lavender.

It's as watery as the coral one, but it smudges less, and only two coats were enough. The colour is very pretty, almost identical to My Secret 147 Lavender.


Zrobiłam też szybkie mani używając fioletowego lakieru i farbek akrylowych, a później dodałam jeszcze koralową kropkę i wykończyłam lakierem matującym:

I also made a quick mani using the violet polish and acrylic paints, and then added a coral dot and mattified the whole thing:


Pistacja, trochę złota i stemplowa robota

Ach, kiedy ostatnio kupiłam sobie tak wspaniały lakier? Idealny pistacjowo-miętowy odcień jakiego potrzebowałam. Nie pamiętam już nawet jak długo go szukałam, co najmniej rok! Za każdym razem kiedy myślałam, że już go znalazłam, okazywało się, że to tylko kolejny jasny turkus, bez zielonej nuty, na której mi zależało. Obawiałam się, że tym razem będzie tak samo: że pomimo tego, że w sklepie wygląda na zielonkawy, w innym świetle będzie wyglądał zupełnie inaczej. Ale wróciłam do domu, pomalowałam paznokcie, a on nadal jest cudowny. Zwycięstwo!

Wspaniały lakier, o którym mówię to Sally Hansen Hard As Nails Xtreme Wear 340 Mint Sorbet. W tym samym sklepie znalazłam też lakier Salon Perfect o identycznym odcieniu, ale przez to, że ostatnio tak się zawiodłam na SP, postanowiłam spróbować czegoś nowego i zamiast SP kupiłam Mint Sorbet.

Ah, when was the last time I got myself such a wonderful polish? The perfect shade of pistachio-mint I needed. I don't even remeber how long I was looking for it, a year at least! Every time I thought I'd already found it, it would turn out to be just another light turquoise, without this green note I wanted. I was afraid that this time it would be exactly the same: that even though in the store it looks greenish, it would look completely different in a different lighting. But I came back home, painted my nails, and it's still gorgeous. Victory!

The amazing polish I'm talking about is Sally Hansen Hard As Nails Xtreme Wear 340 Mint Sorbet. In the same store I also found a Salon Perfect polish in identical colour, but because of my last disappointment with the SP, I decided to go for something new, and bought the Mint Sorbet instead.


Kiedy otworzyłam buteleczkę i zobaczyłam pędzelek, pomyślałam, że jest trochę zbyt wąski żeby mógł być wygodny. Ale myliłam się, malowanie nim było bardzo łatwe, nie miałam z nim zupełnie żadnych problemów. Lakier zdecydowanie nie jest "jednowarstwowcem", ale dwie warstwy wystarczą do osiągnięcia pełnego krycia.  Konsystencja też jest bardzo przyjemna, nie zostawia żadnym smug. To po prostu naprawdę świetny lakier, nie ma w nim niczego, co mi się nie podoba. Dobra robota, Sally Hansen!

When I opened the bottle and saw the brush, I thought it was too narrow to be comfortable to use. But I was wrong, painting with it was super easy, I had absolutely no problems with it. The polish is definitely not a one-coater, but two coats are enough to reach a full opacity. The consistency is also very nice, it doesn't leave any smudges. It's just one hell of a great polish, there's nothing I don't like about it. Good for you, Sally Hansen!


Po tym jak już pomalowałam paznokcie, poczytałam trochę o tym lakierze i znalazłam wiele negatywnych opinii o serii Xtreme wear. Muszę przyznać, że trochę mnie to zaskoczyło. Jakie są Wasze doświadczenia z Sally Hansen? Czy wszystkie ich lakierey są takie dobre, czy po prostu miałam szczęście trafiając na ten egzemplarz?

After I painted my nails with it, I looked it up online and found many negative opinions about the Xtreme wear series. Now I'm a little confused. What are your experiences with Sally Hansen? Are all their polishes so great or was I just lucky with this one?

Zrobiłam prosty gradient używając Essence Colour&go 189 New York City Call, a później dodałam stempelek z płytki BP-L007 używając białego lakieru do stempelków Konad.

I made a simple gradient with Essence Colour&go 189 New York City Call, and then stamped a pattern from BP-L007 plate with a white Konad stamping polish.


Czarno-białe (prawie) całe

Początek weekendu...więc pora na nowy post!
Tym razem króciutki, namalowałam po prostu wariację jednego z moich ulubionych wzorów - trójkątów u góry paznokci.
Mam nadzieję, że Wam się spodoba =)

It's beginning of weekend...so it's time for a new post!
It will be a short one though, this time I just painted a variation of one of my favourite designs - triangles near cuticles.
Hope you enjoy it =)




Matowy błękit kwiatkowy

Namalowałam te kwiatki, a następnego dnia stanęłam przed poważnym problemem:
I painted these flowers, and the next day I had a serious problem:


Co robić? Nadal mi się podobały, a jeszcze nawet nie zrobiłam im zdjęć, więc malowanie czegoś nowego nie wchodziło w grę. Pomyślałam "okej, nie możesz namalować nic innego, ale może wcale nie musisz?" - to było to. Mogłam jednocześnie zachować kwiatki i pomalować paznokcie! Nałożyłam matowy top coat i natychmiast poczułam, że to był genialny pomysł: teraz kwiatki podobały mi się 10 razy bardziej i czułam, jakbym miała zupełnie nowe mani =)
Matowy top coat kluczem do szczęścia! :D

What to do? I still liked them, and I haven't even took photos of them yet, so painting something new wasn't an option. I thought "okay, you can't paint anything else, but maybe you don't have to?" - that was it. There was a way to both keep the flowers, and paint my nails! I added a matte top coat, and instantly felt that it was a brilliant idea: now I like the flowers 10 times better, and feel like I've just made a brand new mani =)
Matte top coat is the key to happiness! :D


Jako bazy użyłam lakieru Wibo Express Growth 353, a później namalowałam kwiatki farbkami akrylowymi.
As a base colour I used Wibo Express Growth 353, and then painted the flowers with acrylic paints.