Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blue. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blue. Pokaż wszystkie posty

Plenty of fish... on the nails

My last couple of manis has been pretty minimal - it's time to change that! =)
Ostatnio moje zdobienia były dość minimalistyczne - pora to zmienić! =)


Niebieskie kolorki i marokańskie wzorki

Wow, it's been a while since my last post!
Wow, trochę już minęło od mojego ostatniego posta!


Listki na granacie - na pewno je pokochacie

It the second week (or actually two weeks) of the challenge hosted by Asiulcowa, and this time our theme is simply navy blue, so I used it as a background for my autumn mani with colorful leaves:

To już drugi tydzień (a właściwie dwa tygodnie) wyzwania u Asiulcowej i tym razem naszym tematem jest po prostu granat, więc użyłam go jako tła do jesiennego mani z kolorowymi listkami:


Lakier żelowy i motyw kwiatowy

Today I'll show you the last of my three Born Pretty Store's UR SUGAR gel polishes - a beautiful blue shade with a drop of violet, number E004.

Dzisiaj pokażę Wam ostatni z moich trzech żelowych lakierów Born Pretty Store UR SUGAR - piękny niebieski odcień przełamany fioletem, numer E004.


Ikat na błękicie wygląda wyśmienicie

Today I have another Born Pretty Store UR SUGAR soak-off gel polish to show you. This time it's G002 from the Blue Series.

Dzisiaj mam Wam do pokazania kolejny żelowy lakier soak-off od Born Pretty Store. Tym razem jest to G002 z serii Blue, czyli śliczny jasny błękit.


Nowa płytka kwiatowa

I can't even remember when was the last time i did reverse stamping. Time to change it!
Nie pamiętam już kiedy ostatnio robiłam reverse stamping. Pora to zmienić!


Ręcznie malowane, szalem inspirowane

Over a year ago I bought myself a scarf, and every time I looked at it, I thought that it's pattern would look good on nails. But for some reason I never did anything about it. Until now =)

Ponad rok temu kupiłam sobie szal i za każdym razem jak na niego patrzyłam, myślałam, że jego wzór wyglądałby dobrze na paznokciach. Z jakiegoś powodu jednak nic z tym nie robiłam. Aż do teraz =)


Małe listki białe

T is for...

Autumn = falling leaves, so here they are! =)
Jesień = spadające liście. Oto i one! =)

Chabrowe, stemplowe

F is for...
fun with reverse stamping

I've made it! This post is only one day late, yaaay! :D
I wanted to use some nice blue shade, and I found this Eveline miniMAX 138 polish. It's a little brighter than the shade I was thinking about, but I like it anyway. Plus, I discovered that somehow having my nails painted with it makes me more focused on the keys when I play the piano. So if you play the piano too, try it, maybe it will work for you as well =)

Udało się! Post spóźniony tylko o jeden dzień, yaaay! :D
Chciałam użyć jakiegoś ładnego niebieskiego koloru i znalazłam ten lakier Eveline miniMAX 138. Jest trochę bardziej jaskrawy niż odcień, o którym myślałam, ale i tak mi się podoba. Dodatkowo, odkryłam, że z jakiegoś powodu kiedy moje paznokcie są nim pomalowane, łatwiej jest mi skupić się na klawiszach kiedy gram na pianinie. Więc jeśli też gracie, spróbujcie, może na Was też tak zadziała =)



[40 GNAI - Winter] Na paznokciach zima, choć za oknem jej ni ma

Ta recenzja będzie chyba najbardziej niepochlebną, jaką kiedykolwiek napisałam. Wciąż jestem na etapie szukania idealnego białego lakieru, dlatego ucieszyłam się, że będę miała okazję wypróbować Pure White Polish Nail Enamel od Born Pretty Store. Moja radość trochę przygasła kiedy odkręciłam buteleczkę i poczułam bardzo toksyczny zapach, ale pomyślałam, że inny lakier z BPS też tak nieprzyjemnie pachniał, a jednak spisywał się bardzo dobrze, więc może z tym będzie tak samo. Myliłam się. Lakier nie dość, że smuży, to jeszcze jest pełen jakichś dziwnych grudek, które zostają na paznokciach (widać je na zdjęciach poniżej). Jestem nim naprawdę szczerze zawiedziona.

This review will probably be the most unfavorable one I've ever wrote. I'm still in the stage of looking for the perfect white nail polish, so I was excited to try the Pure White Polish Nail Enamel from Born Pretty Store. My excitement faded a bit though as soon as I opened the bottle and my nose got hit with a very toxic smell but I thought that I've already tried one other polish from BPS that had the same smell and it was very nice so maybe that will be the case with this one too. I was wrong. Not only is the polish smudging as hell, it's also full of some weird clumps that stay on nails (you can see them on the pictures below). I am really disappointed with it.

 
Widzicie te grudki? // See the clumps?
Z mojego zimowego zdobienia natomiast jestem bardzo zadowolona, chętnie ponosiłabym je jeszcze dłużej gdyby nie to, że zaczyna już odpryskiwać.

I'm very happy with my winter nail art though, I'd love to wear it longer if it wasn't chipping off already.


A na koniec mam dla Was przedświąteczny prezencik w postaci gifa z instrukcją jak zrobić śnieżynko-gwiazdki z tego zdobienia:

And now it's time for my little pre-Christmas gift for you - a gif with tutorial on how to create these snowflaky-stars I painted this time:




***
Jeśli chcecie kupić ten produkt albo cokolwiek innego od BPS, pamiętajcie proszę, że jeśli użyjecie kodu QEL91, dostaniecie 10% rabatu.
If you'd like to buy this product or any other nail art supplies from BPS, please remember that you can use the code QEL91 in order to get 10% off.




Błękit kropkowany kwiatkiem udekorowany

Dzisiaj bardzo króciutko, ale za to z wieloma zdjęciami =)
Na początek chciałam Wam pokazać śliczny błękitny lakier - Eveline miniMAX 933:

Today a very short post, but with many photos =)
First, I'd like to show you a beautiful baby blue polish - Eveline miniMAX 933:


I nail art, kwiatki namalowałam używając lakierów Colour Alike 165 Q Żar Tropików i Essie Cute as a button:
And the nail art, I painted the flowers with Colour Alike 165 Q - Tropical heat and Essie Cute as a button:


Matowy błękit kwiatkowy

Namalowałam te kwiatki, a następnego dnia stanęłam przed poważnym problemem:
I painted these flowers, and the next day I had a serious problem:


Co robić? Nadal mi się podobały, a jeszcze nawet nie zrobiłam im zdjęć, więc malowanie czegoś nowego nie wchodziło w grę. Pomyślałam "okej, nie możesz namalować nic innego, ale może wcale nie musisz?" - to było to. Mogłam jednocześnie zachować kwiatki i pomalować paznokcie! Nałożyłam matowy top coat i natychmiast poczułam, że to był genialny pomysł: teraz kwiatki podobały mi się 10 razy bardziej i czułam, jakbym miała zupełnie nowe mani =)
Matowy top coat kluczem do szczęścia! :D

What to do? I still liked them, and I haven't even took photos of them yet, so painting something new wasn't an option. I thought "okay, you can't paint anything else, but maybe you don't have to?" - that was it. There was a way to both keep the flowers, and paint my nails! I added a matte top coat, and instantly felt that it was a brilliant idea: now I like the flowers 10 times better, and feel like I've just made a brand new mani =)
Matte top coat is the key to happiness! :D


Jako bazy użyłam lakieru Wibo Express Growth 353, a później namalowałam kwiatki farbkami akrylowymi.
As a base colour I used Wibo Express Growth 353, and then painted the flowers with acrylic paints.

Matowe love

Tej jesieni wzięło mnie na ciemne kolory na paznokciach. Tym razem miałam ochotę pomalować je na ciemny, przygaszony odcień błękitu. Właśnie taki kolor ma lakier nr 231 od Golden Rose z serii Paris. Pamiętacie jak pisałam, że ich seria Rich Color jest bardzo dobra? No cóż, seria Paris już nie, a przynajmniej nie dla mnie. Lakiery z serii Paris są bardzo wodniste, przez co schną bardzo wolno. Są też bardzo, ale to BARDZO błyszczące, nie jestem pewna czy mi się to podoba. Dwie warstwy to absolutne minimum. Trzeba poczekać parę minut przed nałożeniem drugiej warstwy, w przeciwnym wypadku tworzą się wyraźne smugi. Odkryłam, że najlepiej wygląda jeśli pierwszą warstwę zrobi się dość cienką, a drugą dość grubą - w ten sposób można uzyskać kolor z buteleczki. Używając tego lakieru trzeba też pamiętać o tym, żeby dać go trochę więcej na końcówki paznokci niż na resztę, bo przez swoją wodnistą konsystencję często zostawia białe końcówki, które nie wyglądają zbyt ładnie. Pędzelek jest całkiem w porządku, chociaż jak dla mnie trochę zbyt wąski żeby łatwo, szybko i przyjemnie pomalować moje kciuki. No i trzyma się go raczej niewygodnie.

This Autumn I tend to choose rather dark colours for my nails. This time I felt like painting my nails dark, restrained, kind of "smoky" blue. I found the colour that I wanted in Golden Rose's 231 from the Paris series. Remember when I said that their Rich Color series is great? Well... The Paris is not, at least for me. The Paris polishes are very watery, which makes it dry out very slowly. They're also very, VERY shiny, I'm not sure if I like it. Two coats is the absolute minimum. You need to wait few minutes before painting the second coat, otherwise it smudges the one that's underneath. I discovered that it looks best when you make the first coat rather thin, and the second one quite thick - this way you're able to reach the destined colour. Also, when using this polish you must remember to apply more of it to the ends of you nails than to the rest of your nails, because it tends to leave white ends, which don't look very nice. The brush is fine, although it was a bit too narrow for me to pain my thumbs without any trouble. Also, it's not very comfortable to hold.

Wzory przypominające azteckie są zdecydowanie jednymi z moich ulubionych, tym razem też postanowiłam zrobić coś w tym stylu. Pomyślałam, że może warto zrobić jakiś delikatny akcent, dlatego paznokieć na moim prawym palcu serdecznym ma inny kolor (Wibo Extreme Nails 188), choć wzór ten sam =) Do zrobienia trójkątów użyłam Wibo Express Growth 353 i 344, a całość wykończyłam lakierem matującym.

Since aztec-ish themes are definitely one of my all time favourites, I decided to do another mani with it. My right ring finger has a different base colour than the others (Wibo Extreme Nails 188), I thought a little accent would be nice - and it is, I'm glad I made it =) For the triangles I used Wibo Express Growth 353 and 344 and finished the mani with matte top coat.



Odcienie błękitu od brzasku do świtu*

Zwykle nie robię na paznokciach gradientu. Nawet nie wiem dlaczego, po prostu nie robię i już. Ale z jakiegoś powodu poczułam nagle impuls do zrobienia niebieskawego gradientu wykończonego srebrnym stempelkiem. I tak też zrobiłam. W dodatku jestem całkiem zadowolona z tego, co powstało =)

I don't usually make gradients. I'm not even sure why, I just don't. But for some reason I felt an impuls in my head, telling me "Hey, make a bluish gradient! And put a nice silver stamping on it!". And so I did. And I'm pretty glad about the result =)


Jako bazy użyłam mojego nowego lakieru od Eveline (MiniMAX 819) w cudnym odcieniu błękitu. Nigdy wcześniej nie miałam lakieru z tej firmy (albo mam sklerozę i o tym zwyczajnie nie pamiętam) - a szkoda, bo jest naprawdę dobry: kolor wygląda tak samo dobrze zarówno w buteleczce, jak i na paznokciach i co więcej, wystarczy tylko jednak warstwa. Z początku miałam pewne obawy jeśli chodzi o pędzelek, który jest dość wąski, ale na szczęście niepotrzebnie - malowanie nim to czysta przyjemność =) Na buteleczce jest napisane, że lakier wytrzymuje do 9 dni, ale nie miałam okazji sprawdzić czy to prawda, bo zmyłam je po około 4 dniach żeby namalować coś nowego (ale jeśli wiecie czy rzeczywiście wytrzymuje aż tak długo to dajcie znać).

I used my new polish from Eveline (MiniMAX 819) in a lovely shade of blue as a base colour. I've never had any Eveline polish before - and that was a mistake because it's really good: the colour is beautiful, both in the bottle and painted on nails, what's more, one coat is just enough. At first I wasn't sure about the brush, I thought it was a little too narrow to be comfortable to use but luckily I was wrong - it was a pleasure to paint with it =) The bottle says that this polish is supposed to last up to 9 days but I wasn't able to check if it's true and changed my nails after about 4 days (but if you know wheter it's true or not, feel free to let me know).


Do zrobienia gradientu użyłam też Golden Rose Rich Color nr 41 (to ten fioletowy) i Golden Rose Paris nr 129 (pomarańczowy) i przy okazji odkryłam, że tak jak seria Rich Color dzięki swojemu kryciu nadaje się idealnie do robienia gradientów, tak seria Paris jest zupełnie do niczego.

For this mani I also used Golden Rose Rich Color 41 (the violet one) and Golden Rose Paris 129 (the orange one), and discovered that while the Rich Color series is perfect for gradients because of its opacity, the Paris series really sucks.



Stempelek jest zrobiony za pomocą blaszki od Bundle Monster BM21 i srebrnego lakieru Konad Special Nail Polish.

The stamping is done with Bundle Monster plate BM21 and Konad Special Nail Polish in silver.





*Tak, zdaję sobie sprawę z tego, że wyrażenie "od brzasku do świtu" nie ma większego sensu :D