This week in the Challenge we do 3 shades of red/orange manis, and since we're allowed to mix the two colours, I did a mix of 2 shades of orange + red in a gradient (some of you may have already seen
the sneak peek of it on my Instagram account). My pattern code was tribal, and while I love painting tribal patterns free hand, due to the lack of time I decided to do some stamping instead, and I used a
Konad stamping polish I got from
Born Pretty Store, which was supposed to be a little blueish (you can see that on the pictures below), but turned out completely black, but I actually don't mind - pure black is more universal.
W tym tygodniu w Wyzwaniu robimy zdobienia z trzech odcieni czerwieni/pomarańczy, a jako że możemy łączyć te dwa kolory, zrobiłam mieszankę dwóch odcieni pomarańczu i czerwieni w gradiencie (niektórzy z Was być może już widzieli zapowiedź tego gradientu na moim Instagramie). Moim kodem był tribal i chociaż uwielbiam malować takie wzory ręcznie, tym razem z powodu braku czasu zdecydowałam się na stemple i użyłam lakieru Konad, który dostałam od Born Pretty Store. Lakier miał być trochę niebieskawy (widać to na zdjęciach poniżej), ale okazał się zupełnie czarny, chociaż właściwie mi to nie przeszkadza - czysta czerń jest bardziej uniwersalna.