Pokazywanie postów oznaczonych etykietą green. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą green. Pokaż wszystkie posty

Trochę zieleni na koniec jesieni

I said goodbye to calendar Autumn with an olive green manicure. This is definitely one of my most favourite colours in the world! =)

Kalendarzową jesień pożegnałam oliwkowo zielonym manicurem. To zdecydowanie jeden z moich najulubieńszych kolorów na świecie! =)


Zamglony las na jesienny czas

Lately I've been considering taking part in some kind of nail art challenge... and then I found a perfect one, hosted by Asiulcowa =) The challenge has 8 parts, each one of them has a different theme, and what I like the most, each part lasts two weeks, so we have plenty of time to do our manis.

The first theme is fog, and I decided to recreate one of my favourite previous manis, and paint a foggy forest:


Od pewnego czasu rozważałam wzięcie udziału w jakimś wyzwaniu paznokciowym... i wtedy znalazłam idealne, organizowane przez Asiulcową =) Wyzwanie jest podzielone na 8 części, każda z nich ma inny temat i co najbardziej mi się podoba, każda część trwa dwa tygodnie, więc mamy mnóstwo czasu na wykonanie zdobień.

Pierwszym tematem jest mgła i zdecydowałam się odtworzyć jedno z moich ulubionych wcześniejszych zdobień i namalować spowity mgłą las:


Wypasione, jasnozielone

Sometimes simplicity is the best option. This is why this time I decided to go for quite minimal stripes accent on a delicate mint background.

Czasami najlepszym wyjściem jest prostota. Dlatego też tym razem postanowiłam postawić na dość minimalistyczny pasiasty akcent na delikatnym miętowym tle.



Sposób nowy: marbling bez wody

J is for...
jade

Today I come to you not only with a tutorial, but also with my first ever video, yay!

I wanted to do jade nails but since I'm not very good at water marbling, I decided to try a different technique, which doesn't involve using water, inspired by the Nailasaurus' tutorial with a stamper.


Dzisiaj mam dla Was nie tylko tutorial, ale też mój pierwszy filmik!

Chciałam zrobić jadeitowe paznokcie, ale z uwagi na to, że nie jestem najlepsza w water marbling, zainspirowana  tutorialem the Nailasaurus zdecydowałam się wypróbować inną metodę, która nie wymaga użycia wody.



Grzeczne zdobienie świąteczne

Trochę spóźnione, ale oto moje wigilijne paznokcie:
A little late, but here are my Christmas Eve nails:

Mija właśnie rok odkąd założyłam blog




Absolutnie nie spodziewałam się, że wytrwam z prowadzeniem bloga tak długo, a jednak się udało - piszę tu już dokładnie od roku i co więcej, nie mam zamiaru przestać =)

W ciągu tego roku wrzuciłam tu (łącznie z tym) siedemdziesiąt trzy posty.
Wśród nich najwięcej wyświetleń miał ten, za to najwięcej komentarzy ten.
Co ciekawe, wcale nie uważam żeby któreś z tych dwóch najpopularniejszych zdobień zaliczało się do moich najlepszych, wprost przeciwnie, myślę, że jak na moje możliwości są raczej słabe.

Ale nie o tym chciałam pisać! Tak naprawdę przede wszystkim chciałam się Wam pochwalić tym, że sprawiłam sobie pierwszy (i na pewno nie ostatni) lakier O.P.I - w końcu! Kolor to Uh Oh Roll Down The Window, przygaszona zieleń, idealna na jesień:

I absolutely didn't expect that I would run a blog for this long, but I did it - I've been posting here for exactly a year now, and what's more, I'm not going to stop =)

During this year I wrote 73 posts (including this one).
The most often viewed post was this one, and the most commented on - this one.
What's interesting, I don't consider any of these two most popular manis to be one of my best ones, in fact I think they're both rather poorly show what I can do.

But it's not what I wanted to write about! What I really wanted to tell you is that I got myself my first (and definitely not the last) O.P.I polish - finally! The colour is Uh Oh Roll Down The Window, a muted green, perfect for Autumn:

Muchomorków kilka, niestety bez Żwirka

Dzisiaj mam dla Was recenzję lakieru, który dostałam ostatnio od Born Pretty Store - Magic Doll Nail Polish, kolor Grace 05 (możecie kupić go tutaj). To bardzo przyjemna zieleń, idealna na wiosnę.

Today I'll tell you about a polish that I recently got from Born Pretty Store - Magic Doll Nail Polish, colour Grace 05 (you can get it here). It's a very pleasant green, perfect for Spring.


Na opakowaniu jest napisane, że lakier jest perfumowany, ale ma raczej nieprzyjemny zapach. Z drugiej strony, pędzelek jest bardzo wygodny w użyciu, nawet pomimo przyczepionej do niego laleczki. Podoba mi się konsystencja tego lakieru, w ogóle nie smuży, ma niezłe krycie (jedna warstwa wystarcza) i dość szybko schnie. Kolor na paznokciach wygląda tak samo jak w buteleczce, żadnych nieprzyjemnych niespodzianek. Ogólnie rzecz biorąc, to bardz dobry lakier, jego jedynym minusem jest okropny zapach.

On the box it comes in it says it's scented but it's rather an unpleasant smell. The brush, on the other hand, is very nice, even despite the doll attached to it. I like the constistency, it doesn't smudge at all, has nice opacity (one coat is enough) and it dries quite fast. The colour on nails is the same as in the bottle, no bad surprises. Generally, it's a really good nail polish, it's only minus is the terrible smell.


Dodałam trochę muchomorków zainspirowanych torbą, którą widziałam w tramwaju i jestem z nich baaardzo zadowolona!

I added some toadstools inspired by a bag I saw in a tram, and I love how they turned out!


Jeśli chcecie kupić tę płytkę albo cokolwiek innego od BPS, pamiętajcie proszę, że jeśli użyjecie kodu QEL91, dostaniecie 10% rabatu.

If you'd like to buy this plate or any other nail art supplies from BPS, please remember that you can use the code QEL91 in order to get 10% off.



Paznokcie mi zzieleniały i aztecki wzorek zyskały

Do tak zwanego nail artowania najchętniej używam czarnej i pomarańczowej farbki akrylowej. Ale chociaż obie mam z tej samej firmy (i-nails special), to różnica w ich konsystencji jest ogromna. Czarna farbka jest naprawdę świetna, czasem nawet nie muszę dodatkowo jej rozwadniać, a i tak spisuje się bardzo dobrze. Pomarańczowa natomiast to jakaś katastrofa, mogę szczerze powiedzieć, że to najgorsza ze wszystkich farbek jakie mam. Pełno w niej grudek i niezależnie od tego, ile wody użyję, po prostu nie da się jej odpowiednio rozwodnić, co sprawie, że malowanie nią jest istnym koszmarem. Udało mi się użyć jej jeszcze raz, ale tak się zdenerwowałam, że następnego dnia kupiłam sobie zupełnie nową pomarańczową farbę (firmy Primo). Otworzyłam ją po powrocie do domu i wygląda na to, że wszystko z nią w porządku, jest dość wodnista, więc może nawet nie będę musiała dodatkowo jej rozwadniać. Jeszcze jej nie używałam, ale kiedy w końcu się do niej dorwę, na pewno dam Wam znać czy jest tak dobra jak się wydaje =)

Black and orange acrylic paints are my two favourites to use in nail art. But although they're both from the same brand (i-nails special), their consistency is extremely different. The black one is really great, sometimes I don't even have to water it down and it works very well anyway. But the orange one is just a disaster, I can honestly say that it's the worst of all the acrylic paints I have. It's very lumpy and no matter how much water I use, it's just impossible to water it down properly, which makes painting with it a pure nightmare. I managed to paint with it one more time, but got so irritated that the next day I bought myself a brand new orange paint (from Primo). I opened it when I got back home and it seems very nice, it's quite watery so maybe I won't even have to water it down. I haven't used it yet, but when I do, you can be sure I'll let you know if it's as good as it seems =)

No ale dość już o farbkach, oto dzisiejszy mani:
Now, enough about paints, this is today's mani:





Użyłam lakieru Maybelline COLORAMA 652 i dwóch farbek akrylowych, o których wcześniej wspomniałam.
I used Maybelline COLORAMA 652 and the two acrylic paints I talked about before.






Przyznaję, że usta pomalowałam sobie w Photoshopie, ale jeśli któraś z Was zna pomadkę w takim naturalnym, różowawym odcieniu, proooszę dajcie mi znać! =)

I admit I photoshoped my lips colour, but if you know a lipstick in such natural, pinkish shade, pleeease let me know! =)



Kolory świąteczne są teraz konieczne

Po czym poznać, że idą Święta? Wystarczy spojrzeć na moje paznokcie =)
Zielony, czerwony i biały - te kolory przychodzą mi do głowy kiedy myślę o Bożym Narodzeniu, więc, jakżeby inaczej, musiały się też w końcu znaleźć na paznokciach =)

How to know if Christmas is coming? Just look at my nails =)
Green, red and white - these colours instantly come to my mind when I think about Christmas so, of course, they had to eventually be on my nails too =)



Jako bazy użyłam Maybelline COLORAMA 652, a potem namalowałam na niej dwa grube pasy lakierami Lovely Classic Nail Polish 369 i 25. Niestety okazało się, że czerwony lakier ma gorsze krycie niż mi się wydawało i zamiast czerwonego pasa powstał brązowawy, ale uznałam, że wygląda całkiem nieźle i nie nakładałam już drugiej warstwy czerwonego.

As a base I used Maybelline COLORAMA 652, and then painted thick stripes on it with Lovely Classic Nail Polish 369 and 25. Sadly, the red polish had worse opacity than I thought it had and the stripe that was supposed to be red became kind of brown, but it looked fine anyway, so I didn't paint the second coat of it.



Zygzaczki zrobiłam farbkami akrylowymi.

The zig zags are painted with acrylic paints.




A na koniec bonusik: przekonałam moją mamę, że śnieżynki na paznokciach są super, efekt poniżej:

And one more thing: I convinced my mom that snowflakes on nails are absolutely awesome, here's the result:



Jesienią me paznokcie się zielenią

W tym tygodniu jestem tak zajęta, że z trudem znalazłam trochę czasu na pomalowanie paznokci. Ale jednak znalazłam =) Pomalowałam je lakierem Maybelline COLORAMA 652, moim pierwszym od Maybelline, o ile dobrze pamiętam. Jest po prostu genialny - jego kolor, konsystencja, która błyskawicznie wygładza wszystkie ewentualne smugi, jego krycie (wystarczy jedna grubsza warstwa). Poza tym szybko schnie i ma bardzo przyjemny pędzelek.

This week is I'm so busy that I even had a problem finding time to paint my nails. But finally I managed to take care of them =) I used Maybelline COLORAMA 652, my first polish from Maybelline, as far as I remember. It's just great - the colour, the formula that immediately smoothes every possible smudge, the opacity (one tquite thick coat is enough). Also the brush is very nice, and the polish dries quickly.

























Jak już mówiłam, nie miałam zbyt wiele wolnego czasu, dlatego też postanowiłam zrobić na paznokciach coś super prostego. Ale pomimo tego, że to tylko 5 małych kropek na każdym paznokciu, jestem naprawdę zadowolona z efektu końcowego. Co o tym myślicie? =)

As I said, I didn't have much free time, so I decided to do a super simple mani. But even though it's just 5 little dots on each nail, I'm really happy with how it turned out. What do you think? =)